Jak uczyć dzieci hiszpańskiego, nie znając go?
parallax background

Historia języka hiszpańskiego w moim domu vol. 3

18 maja, 2020
mama czyta książki po angielsku
Po co nam w domu książki dla dzieci po niemiecku?
17 maja, 2020
Zapytałam 6 blogerek jak idzie im praca zdalna z dzieckiem #elohomeoffice
20 maja, 2020
 

Jak uczyć dzieci hiszpańskiego jeśli sama nie znasz tego języka? Na moim blogu opisuję swoją drogę - ten wpis jest trzecim z serii, ale tak naprawdę ta historia dopiero się zaczyna. Stworzyłam więc dedykowaną zakładkę, w której będą lądowały wszystkie teksty o naszym domowym hiszpańskim (idź do: HISZPAŃSKI DLA DZIECI).

 

Pora na trzecią i ostatnią część mojej historii. Jeśli jeszcze nie zapoznałaś się z poprzednimi to gorąco Cię do tego zachęcam - poznasz dzięki temu szerszy kontekts.

Część 1: Historia języka hiszpańskiego w moim domu vol. 1
Część 2: Historia języka hiszpańskiego w moim domu vol. 2
Część 3: Historia języka hiszpańskiego w moim domu vol. 3

Jak uczyć dzieci hiszpańskiego nie znając go?

 

Wiosna 2020

Pandemia. Jesteśmy zamknięci w domach. Wbrew pozorom i obiegowym opiniom z Internetu, mama pracująca na home office z dziećmi w domu nie ma dla nich więcej czasu. Mimo wszystko uczę się nim lepiej zarządzać, pracować w blokach czasowych, poświęcać przerwy dzieciom i… przemycać trochę hiszpańskiego (pokazywałam to kilka razy na instastories, jeśli jeszcze nie obserwujesz mnie na instagramie to szybko nadrób: @elopomelopl). 15 minut dziennie, codziennie. Czasem to tylko słuchanie piosenek, czasem hiszpańska wersja “Lego Przygoda” odpalona na laptopie, gdy ja mam ważną videokonferencję i potrzebuję skupienia (moje standardy dotyczące ilości screen time i tak poleciały na łeb na szyję), ale innym razem to nasz domowy “Spanish Corner”, w którym czytamy sobie nasze angielsko-hiszpańskie książki (ich nie oddałam), przypominamy sobie podstawowe słownictwo i zwroty. Planuję zresztą urządzić go w stylu hiszpańskim, z flagami hiszpańskojęzycznych krajów, może jakimś plakatem z ulubionymi słowami i zwrotami chłopców...



Hiszpański z dyskontu

Przerzuciłam się z zakupów w Lidlu na zakupy online z dostawą, ale pewnego dnia kończą mi się pieluchy dla bobasa, więc wstępuję do znajomego dyskontu na osiedlu… w koszach z artykułami nie-spożywczymi, tuż obok skarpet i żyłki dla wędkarzy, znajduję książkę - adaptację popularnego kryminału po hiszpańsku dostosowaną pod level B1-B2. Sięgam po nią nieśmiało, ale po szybkim przejrzeniu kilku stron widzę, że rozumiem więcej niż nie rozumiem. Wracam do domu naładowana pozytywną energią, bo wiem, że moje dzieci mają pewną magiczną właściwość (nie urodziły się z tym, to wynika z wychowania)...



Czym skorupka za młodu

Moi synowie są zawsze zafascynowani tym co czytają ich rodzice. Określiłabym nas jako heavy readers - nie oglądamy seriali ani tv (nie mamy nawet telewizora), nie gramy za bardzo w gry video (M. czasem, ale też ma restrykcje na screen time). Za to czytamy pasjami. Dzieci to widzą i zawsze chcą wiedzieć co to za książka, o czym, czasem proszą o przeczytanie fragmentów na głos (jedną z ulbionych komend wydawanych przez mojego 2-latka jest zresztą: “Czytaj!”). Książka po hiszpańsku czytana przez mamę to kolejny powód dla dzieciaków by wchłonąć trochę hiszpańskiego.

 

Lento

I tak działam. Powoli, wsłuchując się w dzieci i dostosowując do ich rytmu. Bez ciśnienia. Wierzę, że nawet jak lizną podstawy hiszpańskiego w dzieciństwie - a już zwłaszcza bobas, który jest eksponowany na ten język w okresie szczególnie wrażliwym na przyswajanie języków - to zawsze na tym skorzystają. Czasem pluję sobie w brodę, że robię z nimi za mało, ale potem myślę na spokojnie, że lepiej robić mało, ale codziennie, niż dużo raz i potem się zniechęcić. Jeśli więc zarzucasz sobie, że mogłabyś starać się bardziej (bo przecież te internetowe matki uczą dzieci 6 języków na raz, z sukcesami i posprzątanym idealnie domem) - proszę, wrzuć na luz i pomyśl, że dobre i 15 minut.

Zostawiam otwarte zakończenie tej historii, bo ciąg dalszy tworzy się codziennie. 15 minut hiszpańskiego i od niedawna zaglądanie do niemieckich książek dla dzieci.
Istne szaleństwo, ale w każdym szaleństwie jest ponoć metoda.

I jak tam, podobała Ci się moja historia?

 

Czego teraz od Ciebie potrzebuję? Na pewno opinii w komentarzu pod tym tekstem, co Ty o tym wszystkim myślisz. Czy masz podobne doświadczenia z językami i dziećmi? A może całkowicie inne? Daj znać!
Nie zapomnij udostępnić tego wpisu na facebooku - niech dotrze do innych mam, które być może jeszcze się wahają czy zacząć przygodę z hiszpańskim w domu czy nie! Niech wieść się niesie, że można!

 
 

Monika Dawidowicz

Autorka bloga EloPomelo.pl


Kreatywna dusza z zacięciem do pisania, projektowania grafik, fotografii i video. Pracująca mama dwóch dwujęzycznych synów, która kupuje dzieciom zdecydowanie za dużo książek. Zawodowo specjalistka od social mediów i content marketingu.

5 Comments

  1. Agata pisze:

    Cudownie, że wprowadzasz chłopcom tyle języków ❤️. My z mężem znamy w sumie pięć różnych języków, z czego trzy są ojczyste i te na pewno chcemy przekazać córce. Pozostaje jeszcze język angielski i niemiecki. Dużo tego! Ale powoli sobie to układamy 😉

  2. Ann pisze:

    Inspirująco i motywująco tu jest! <3 Nawet mi się nigdy nie śniło, żeby wprowadzać hiszpański, a teraz mam ochotę, mimo że zupełnie go nie znam. Żadnych native'ów w domu, żadnych lekcji hiszpańskiego, nie umiem kompletnie nic, ale zawsze bardzo chciałam 😀 Ponieważ odpowiedzialność za własne dziecko jest najlepszą motywacją do działania, to być może po polskim, angielskim i niemieckim zaczniemy właśnie hiszpański. Na razie nieśmiało ruszamy z niemieckim. Fingers crossed! Drück die Daumen! Cruzar los dedos (?) Elo! PS. Chętnie zerknę na listę piosenek i bajek po hiszpańsku. Sama muszę się najpierw osłuchać. Chyba że już gdzieś taka lista wisi? 🙂

    • Ja też nieśmiało z niemieckim, choć w teorii mamy solidne podstawy, bo pierwsze 2 lata życia mojego starszego syna spędziliśmy w DE… no, ale jednak jak języka się nie używa to łatwo stracić to flow.
      Szczerze to nie wiem jak z tym trzymaniem kciuków po hiszpańsku, muszę to sprawdzić.
      Piosenki były, ale się zmyły, bo szykuję coś lepszego.
      Uzupełnię to niebawem! Trzymam kciuki za Wasze języki <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.