parallax background

Mój blog ma ROK (dobre rzeczy, osiągnięcia, plany)

A więc to tak… Elo Pomelo od dziś na facebooku!
8 października 2019
trawa bardziej zielona
Trawa jest bardziej zielona tam gdzie ją podlewasz
20 października 2019
 

Blog Elo Pomelo obchodzi pierwsze urodziny! Co udało mi się zrobić w pierwszym roku blogowania i jakie są plany rozwoju, a przede wszystkim - po co w ogóle ten blog i dlaczego wróciłam do blogosfery - dowiesz się tego czytając poniższy tekst.

 

Nie jestem pewna, czy to akurat dzisiaj jest okrągła rocznica, ale zgodnie z myślą przewodnią przeczytanej niedawno książki Rob’a Moore “Start Now. Get Perfect Later” (polecam, polecam) nie zamierzam robić dochodzenia i grzebać w datach pierwszych wpisów, przyjmijmy więc, że Elo Pomelo WŁAŚNIE TERAZ obchodzi pierwsze urodziny. To (słowo klucz: mniej-więcej) rok temu podjęłam decyzję o powrocie do blogosfery - wciąż w klimatach rodzicielskich (wszak już kiedyś eksplorowałam tę niszę swoim piórem i obiektywem), ale tym razem w bardzo sprecyzowanej tematyce. Pierwszą osobą, z którą podzieliłam się radosną nowiną była Klaudia z sisandkids.pl - to właśnie znajomość z nią, rozmowy o blogowaniu i wspólnie spędzane dni (dokumentowane skrzętnie na instastories - JEŚLI JESZCZE NIE OBSERWUJESZ @elopomelopl na insta to przegrywasz… wiele!) zainspirowały mnie do ponownego zaangażowania się w tworzenie blogosfery.

Początkowo chciałam opisywać tu zabawne historyjki związane z dwujęzycznym rozwojem moich szatańsko uroczych pomiotów, ale szybko zauważyłam, że na polskich blogach parentingowych brakuje osób, które dzielą się szeroko pojętymi dobrymi treściami dla dzieci. Chodzi konkretnie o sztukę, muzykę, literaturę, etc. - nie ma miejsca, które byłoby kopalnią inspiracji, ale takich wyszukanych, mniej popularnych, mało jeszcze znanych. A ja taką kopalnię mam w zakładkach swojej przeglądarki internetowej, w biblioteczce moich dzieci i w głowie! Jakże smutna byłaby moja egzystencja, gdybym nie podzieliła się tym wszystkim, przeplatając to elementami mojego początkowego pomysłu, czyli tematami związanymi z językami w życiu dzieci.

I tak powstał blog Elo Pomelo. Nazwa miała być po prostu zabawną grą słów i choć było jeszcze kilka pomysłów, to o decyzji zaważył fakt, że po prostu nie była jeszcze zajęta.

CO UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ PRZEZ ROK OBECNOŚCI W BLOGOSFERZE?

 

Napisałam 42 teksty. Średnio daje to wynik 3,5 tekstu miesięcznie i zdecydowanie nie “wyrabiam” zaplanowanej przez siebie średniej, ale biorąc pod uwagę jakość moich postów - mogę być z siebie dumna. Publikowane przeze mnie treści są przede wszystkim oryginalne, wartościowe i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Są interesujące, mają doskonałą oprawę graficzną i przystosowane są do szybkiego i przyjemnego czytania.

Szybko po uruchomieniu bloga wystartowałam z kanałem na YouTube o tej samej nazwie i zbliżonej tematyce. O czym jest mój kanał każdy wie, ale gdybyście zapomniały to możecie sobie poczytać lub najlepiej obejrzeć TUTAJ. Nie zapomnijcie kliknąć czerwonego przycisku SUBSKRYBUJ oraz kciuków w górę - nic tak nie motywuje do dalszego działania jak te kciuki i suby, serio. Za miesiąc rocznica kanału, kolejny powód do świętowania (w wersji video, rzecz jasna).

Zgromadziłam wokół Elo Pomelo kameralną, ale niezwykle zaangażowaną i bliską mojemu sercu społeczność. Najbardziej czuję to na instagramie, ale dostaję też sporo komentarzy, maili i bezpośrednich wiadomości na facebooku. Cieszę się, gdy piszecie, że polecone przeze mnie książki/aplikacje/audiobooki zawsze się u Was sprawdzają lub pytacie o podpowiedzi po jakie materiały jeszcze sięgnąć.

Najbardziej jaram się gdy oznaczacie mnie w instastories rozpakowując paczki z Amazon czy BookDepository z anglojęzycznymi książkami dla dzieci - dziękuję za zaufanie w kwestii wyboru literatury dla swoich maluchów! To dziwne uczucie, ale lubię je. Mówię, że coś jest fajne, a ludzie tak po prostu mi wierzą i wydają pieniądze, bo powiedziałam, że na coś warto.

Dzięki blogowaniu i obecności online poznałam rzeszę wspaniałych kobiet, które tak jak ja szukają JAKOŚCI jeśli chodzi o treści prezentowane dzieciom. Poznałam też kobiety mądre w macierzyństwie i w życiu, od których uczę się i które mnie inspirują aby wzrastać na tych polach.

Blogowanie przypomniało mi jak bardzo lubię robić “coś swojego na boku”. Mam wspaniałe życie, które uwielbiam - cudowne dzieci, kochającego mnie do szaleństwa faceta u swojego boku, fajną, dobrze płatną, łatwą i przyjemną pracę, w której czuję się spełniona i doceniona, dach nad głową i pełną lodówkę. Lubię mieć jednak poczucie, że pod koniec dnia czeka mnie coś więcej niż codzienna rutyna. Że mam jakieś specjalne misje, nowe wyzwania, że codziennie coś mnie zaskakuje w tym całym blogowym światku, czegoś mogę się nauczyć. Że mogę znaleźć ujście dla niekończącego się strumienia pomysłów oraz spełniać potrzebę sprawiania, że życie innych ludzi będzie w jakiś sposób lepsze (przecież te wszystkie dzieci, którym dziś mamy czytają te książki po angielsku, które kupiły z mojego polecenia, będa kiedyś miały ogormną edukacyjną i zawodową przewagę w życiu i dużo łatwiejszy start oraz komfort komunikacji).

Między innymi temat bloga i chęć bycia lepszą, bardziej zorientowaną i lepiej wyedukowaną na tym polu, pomogły mi w wyborze studiów, na które wymyśliłam sobie pójść na wiele lat po opuszczeniu uczelnianych murów… Wcale nie powiedziałam im “goodbye”, tylko “see you later (at some point)”. Tak, jestem znów studentką i cieszę się tak samo jak wtedy, gdy świeżo po maturze dzierżyłam w dłoniach indeks na filologii angielskiej (a tak w rzeczywistości nic nie dzierżyłam, bo mieliśmy już e-indeksy, ale wiadomo o co kaman).


GDZIE MAM PRZESTRZEŃ NA ROZWÓJ BLOGA?

 

Tylko jeden tekst doczekał się jak do tej pory wersji audio. Pamiętam, że reakcje były pozytywne, Czytelniczki pisały, że to pomocne, bo można słuchać podczas spaceru lub jazdy samochodem. Mam sprzęt i oprogramowanie, więc muszę się zebrać do kupy i nagrać pozostałe posty. Marzy mi się również podcast, choć na ten moment to już chyba za dużo srok do ciągnięcia za ogony… ale może w tym szaleństwie jest jakaś metoda?

Regularność publikacji na blogu to nie jest moja najmocniejsza strona. Głównie wynika to z faktu, że Elo Pomelo to wciąż side b...tch, z którą romansuję sobie z doskoku. Docelowo mają pojawiać się tu dwa teksty tygodniowo, ale bardziej realistycznym założeniem na drugi rok blogowania są po prostu 4 teksty w miesiącu. Pomysłów nie brakuje, gotowych tekstów też mam od groma - wyzwaniem jest edycja i formatowanie, ale rozważam zainwestowanie w pomoc w tych zadaniach, szczególnie, że…

...w drugim roku blogowania mam ruszyć ze sprzedażą produktów. Produktów spełniających tę samą funkcję, co treści publikowane na Elo Pomelo. Bawić, uczyć, pomagać. Nie zdradzam za wiele, bo nie wiem w jakim stopniu uda mi się zrealizować ten plan w ciągu najbiższych kilku miesięcy, ale ponoć wypowiedziane na głos plany mają większą szansę realizacji (nie wiem kto tak powiedział i jak to udowodnił, ale w to wierzę).

Delikatna zmiana kierunku rozwoju kanału YouTube Elo Pomelo. Ona już się dzieje, stopniowo i ledwie zauważalnie, ale zadzieje się mocniej. Jak zasubskrybujesz i będziesz śledzić filmy to na pewno zauważysz.


Wszystkiego najlepszego, blogu. Przynosisz mi dużo radości, rozrywki i motywacji do działania. Mam apetyt na więcej.

 

A Wy powiedzcie mi dlaczego tu przychodzicie. Czy coś z bloga Wam się kiedyś przydało, zainspirowało Was? Co podoba Wam się najbardziej! Czekam na feedback - myślę, że taki urodzinowy prezent możecie mi sprawić :)

Monika Dawidowicz

Elo Pomelo Blog


Hej! Jestem autorką bloga promującego wprowadzanie języków obcych we wczesnym dzieciństwie (choć wierzę i mam doświadczenia, że nigdy nie jest za późno), edukację artystyczną i wartościowe treści dla dzieci. Na co dzień pracuję jako lektorka angielskiego ucząc dorosłych, a po godzinach eksperymentuję z zabawami po angielsku i hiszpańsku na moich dwóch synach. Czytam namiętnie, jeżdżę rowerem nawet w deszczowe dni i swoją niezrealizowaną filmową pasję przelewam na kanał na YouTube Elo Pomelo.
Prowadzę blog o wychowaniu dwujęzycznym przez muzykę, sztukę i różnorodne estetyczne środowisko. Wierzę w moc nauki przez zabawę i że miłość i relacje są ważniejsze niż osiągnięcia naukowe. Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub sugestie,

napisz do mnie: powiedzelopomelo@gmail.com.

A Ty? Powiedz mi teraz co o tym myślisz -> -> -> NAPISZ KOMENTARZ